Blog ten powstał z sentymentu. Z sentymentu do miasta w którym się urodziłam, a które dziś przedstawia zupełnie inne oblicze niż dawniej. Mam tu na myśli czasy, których nie mogę pamiętać, ale które bardzo działają na moją wyobraźnię. Czasy, kiedy miasto się rozwijało i było zarówno przemysłowym jak i kulturalnym miejscem dla ludzi różnych narodowości. Dawny Sosnowiec od zawsze kojarzy mi się z "Ziemią Obiecaną" Reymonta. Tu podobnie jak w Łodzi współistnieli polscy przedsiębiorcy, żydowscy sprzedawcy wszystkiego co dało się sprzedać i niemieccy przemysłowcy, którzy na długo zadecydowali o charakterze tego miasta. Nie brakowało sklepów, zakładów usługowych, kin czy restauracji. Rozwijała się oświata, kultura, również w dużej mierze za sprawą ludności napływowej. Wielokulturowe miasto tętniło życiem... Późniejsza wojenna i powojenna historia wiele zmieniła. Chciałabym aby mój blog oddał choć trochę ducha tamtych barwnych czasów

31 grudnia 2014

2015

W dawnym Sosnowcu noc sylwestrowa trwa. Jak sami widzicie było się gdzie bawić do białego rana:)

Wszystkiego dobrego w Nowym Roku dla moich czytelników, obserwatorów oraz wszystkich tych, którzy polubili mój blog przez FB. Dziękuję, że tu zaglądacie.


29 listopada 2014

"Stare, dobre małżeństwo"

Dziś  kolejna fotografia z moich zbiorów, atelier to samo co poprzednio czyli Bracia Altman. Zdjęcie w formacie gabinetowym (ok. 16 na 11 cm) prawdopodobnie małżeństwa, wydaje się że długoletniego. Otóż chyba niekoniecznie... Powiększyłam sobie twarz tej szacownej małżonki i nie zauważyłam  na niej ani jednej zmarszczki! Moim skromnym zdaniem kobieta mogła tu mieć nawet 40 lat. Natomiast mężczyzna też wcale nie jest wiekowy. Zwróćcie uwagę jak bardzo strój i uczesanie mogą zmienić postrzeganie danej osoby. Na fotografii wyróżnia się również zdobienie sukni, wyraźnie widoczny pod nią zarys gorsetu oraz charakterystyczna broszka po szyją. Zdjęcie bez opisów i podpisów, więc nie wiem kto zacz (a szkoda)


2 listopada 2014

Pan i Pani

Witam!
Oj, dawno mnie tu nie było :) Dlatego tytułem wstępu chciałabym podziękować wszystkim nowym osobom, które odwiedziły moja stronę, oraz tym które dołączyły do obserwatorów bloga. Serdeczne podziękowania przesyłam także tym, którzy polubili stronę na Facebooku. Śpieszę się pochwalić moimi nowymi nabytkami fotograficznymi. Zdobyłam ostatnio kilka pięknych zdjęć "z epoki", które zostały wykonane oczywiście w Sosnowcu, dawno temu...

Dzisiaj mam dwie fotografie z Atelier Braci Altman. Młoda kobieta i młody mężczyzna. Zdjęcia typu Carte de visite  (format ok. 6 × 9 cm) Na rewersie  dwa różne rodzaje zdobienia , a tym samym reklamy fotografa.





17 lipca 2014

Tło na pulpit z dawną sosnowiecką reklamą

Witam!

Dzisiaj coś dla miłośników dawnego Sosnowca i historycznych reklam oraz dla wszystkich którzy chcieliby spojrzeć na coś z "naszego podwórka" po włączeniu komputera. Przygotowałam dwie wersje tła na pulpit jasną i ciemną.
Tła są w rozdzielczości 1366 na 768 pikseli i po lewej stronie - zgodnie z tym co widzę u siebie - powinny się zmieścić 4 pionowe rzędy ikon. Zapraszam:)

P.S. Zwróćcie uwagę na numer telefonu!


13 kwietnia 2014

Portret rodzinny

Witam!
Dziś przy okazji wizyty na dąbrowskiej giełdzie staroci udało mi się złowić cztery sosnowieckie fotografie z czego dwie chcę dziś zaprezentować. Na jednym ze zdjęć zaznaczono, że to atelier Zorski przy ulicy Modrzejowskiej 11. Drugiej fotografii miałam nie brać, bo nie była w żaden sposób opisana, ale zauważyłam, że część osób się tu powtarza. Nie mam oczywiście pewności, że to również atelier Zorski (choć tło i meble użyte do zdjęcia wydają mi się identyczne), ale jest to na pewno  ta sama rodzina. Stroje osób na zdjęciu wskazują na lata 1890-1905 według mnie. Może ktoś z Państwa potrafi to dokładnie oszacować. Fotografie są bardzo klimatyczne, "z epoki" i oczywiście wiele bym dała, aby dowiedzieć się kto zacz.

Bardzo proszę:





27 marca 2014

Sosnowiczanki - tło na pulpit

Witam serdecznie!
Tak jak w tytule mam dla Państwa tło na pulpit komputera, które zrobiłam wykorzystując zdjęcia pozostające w moich zbiorach. Zamieściłam tu wizerunki dawnych mieszkanek Sosnowca. Nie mam pojęcia czy któraś z nich jest jeszcze wśród nas. Bardzo proszę o kontakt w przypadku rozpoznania danej osoby i również wtedy gdy ktoś nie życzy sobie rozpowszechniania wizerunku. Na fotografiach widać pełen przekrój wiekowy, rozmaite stroje, fryzury, detale. Ot taka mała lokalna historia w pigułce. Tło ma rozdzielczość 1366 na 768 pikseli




20 marca 2014

Sosnowieckie nekrologi - rok 1934

Górak Franciszek - zm. 14 grudnia a wieku 48 (?) lat. Parafia Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny w Sosnowcu źrodło
Gruszecka Eugenja ( z Onoszków) - zm. 10 grudnia w wieku 69 lat. Parafia Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny w Sosnowcu źródło
Niewiarowska Apolonja ( z Grzybowskich) - zm. 15 grudnia w wieku 73 lat. Parafia Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny w Sosnowcu źródło
Paszkowska Benigna ( ze Szczurkiewiczów ) - zm. 12 grudnia w wieku 75 lat.Parafia Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny w Sosnowcu  źródło

29 stycznia 2014

Konkurs Blog Roku 2013

Witam :)

Jak pewnie zdążyliście zauważyć zgłosiłam swojego bloga do konkursu wspomnianego w tytule tego posta. Na pasku bocznym też jest zamieszczona stosowna informacja. Blog istnieje już trzy lata, jak dla mnie ma całkiem niezłą statystykę biorąc pod uwagę jego tematykę. Odzwierciedla to co mnie interesuje i pasjonuje a propos mojego miasta. Pomyślałam więc niech się stanie. W dniu 30.01.2014 o godzinie 12:00 zakończy się etap zgłaszania blogów. Natomiast o godzinie 15:00 tego samego dnia rozpocznie się etap głosowania, który potrwa do 6 lutego. Jeśli odnajdujecie tu treści bliskie Waszemu sercu to bardzo proszę o mały głos na moją sosnowiecką stronę. Tutaj jest moje zgłoszenie a numer mojego bloga to

F00674

Dziękuję :)


24 stycznia 2014

"Klient w krawacie jest mniej awanturujący się"

Witam!

Dziś fotografia młodego raczej mężczyzny w koszuli z charakterystycznym kołnierzykiem i w tytułowym krawacie. No i podkręcony wąs ...

Zdjęcie zostało zrobione w Atelier Leonarda Zalegi (Sosnowice - Pogoń)


16 stycznia 2014

Aktor - Więzień - Człowiek. Spektakl - wspomnienie o Eugeniuszu Bodo.

Witam serdecznie!
Możecie zapytać dlaczego na stronie o dawnym Sosnowcu piszę o amancie przedwojennego kina Eugeniuszu Bodo. Jaki to ma związek ? Właściwie żaden. Jest jeden istotny powód. Otóż łączę tu jedynie moje zainteresowanie przedwojennym filmem i kabaretem z zainteresowaniem przedsięwzięciami artystycznymi realizowanymi przez bliski memu sercu sosnowiecki Teatr Zagłębia.
Na początku stycznia miałam przyjemność obejrzeć zaledwie dzień po prapremierze (byłam więc jednym z pierwszych widzów) nowy spektakl Teatru Zagłębia poświęcony życiu i twórczości znanego aktora. "Eugeniusz Bodo - czy mnie ktoś woła?" to spektakl nowatorski dla zespołu teatralnego z tego względu, że jest to przedstawienie o charakterze muzycznym. W realizacji mamy dwa przeplatające się plany. Jeden to część dramatyczna skupiająca się na obrazie przesłuchiwania Bodo przed uwięzieniem w sowieckim łagrze, natomiast drugi plan to część artystyczna przypominająca piosenki wykonywane przez Bodo w jego "złotych czasach". Poza tymi dwoma planami w spektaklu mamy jeszcze nawiązanie do dzieciństwa aktora, początków jego kariery scenicznej i silnego związku z matką.
Nigdy do tej pory nie oglądałam w Teatrze Zagłębia spektaklu muzycznego, nie wiedziałam więc czego się spodziewać. Być może można mieć zastrzeżenia do reżysera, który nie wprowadził do przedstawienia typowej fabuły. Być może naprzemienne ukazywanie wesołych i tragicznych lat aktora może nużyć lub też zaskakiwać widza oczekującego w teatrze czegoś bardziej konwencjonalnego. Myślę jednak, że jest to zabieg celowy poczyniony po to aby ukazać niesamowity kontrast tych dwóch okresów życia Eugeniusza Bodo. Taki sam kontrast dostrzeżemy oglądając jego fotografie z lat międzywojennych i ostatnie z lat czterdziestych przedstawiające umęczonego człowieka. Możecie porównać na przykład tutaj i tutaj
Ciekawym zabiegiem w spektaklu jest obsadzenie w roli Bodo dwóch aktorów. Piotr Bułka kreuje jego młodzieńcze artystyczne wcielenie, Grzegorz Kwas przedstawia natomiast epizody więzienne. Kontrastowość losów aktora jest w spektaklu jeszcze bardziej podkreślona przez dobór czarno - białych kostiumów. Mimo, że brak tam ferii barw kostiumy tancerek są naprawdę piękne.
W mojej prywatnej ocenie elementem wyróżniającym spektakl jest oprócz warstwy muzycznej (z która zespół poradził sobie moim zdaniem świetnie) również choreografia Jakuba Lewandowskiego. Możemy się również spodziewać niespodzianek i zaskakujących momentów - powiem tylko tyle, że warto siedzieć na skrajnych miejscach na widowni.

O Eugeniuszu Bodo warto przeczytać:
bardzo obszernie tutaj
bardzo interesująco tutaj

Pozdrawiam i polecam :)


Piosenka w wykonaniu Eugeniusza Bodo z filmu "Robert i Bertrand" (z Adolfem Dymszą)