Blog ten powstał z sentymentu. Z sentymentu do miasta w którym się urodziłam, a które dziś przedstawia zupełnie inne oblicze niż dawniej. Mam tu na myśli czasy, których nie mogę pamiętać, ale które bardzo działają na moją wyobraźnię. Czasy, kiedy miasto się rozwijało i było zarówno przemysłowym jak i kulturalnym miejscem dla ludzi różnych narodowości. Dawny Sosnowiec od zawsze kojarzy mi się z "Ziemią Obiecaną" Reymonta. Tu podobnie jak w Łodzi współistnieli polscy przedsiębiorcy, żydowscy sprzedawcy wszystkiego co dało się sprzedać i niemieccy przemysłowcy, którzy na długo zadecydowali o charakterze tego miasta. Nie brakowało sklepów, zakładów usługowych, kin czy restauracji. Rozwijała się oświata, kultura, również w dużej mierze za sprawą ludności napływowej. Wielokulturowe miasto tętniło życiem... Późniejsza wojenna i powojenna historia wiele zmieniła. Chciałabym aby mój blog oddał choć trochę ducha tamtych barwnych czasów

24 stycznia 2014

"Klient w krawacie jest mniej awanturujący się"

Witam!

Dziś fotografia młodego raczej mężczyzny w koszuli z charakterystycznym kołnierzykiem i w tytułowym krawacie. No i podkręcony wąs ...

Zdjęcie zostało zrobione w Atelier Leonarda Zalegi (Sosnowice - Pogoń)


1 komentarz:

  1. Piękna fotografia. Krój kołnierzyka jest idealny, krawat świetny... i ten wąs! :-)))

    OdpowiedzUsuń