Blog ten powstał z sentymentu. Z sentymentu do miasta w którym się urodziłam, a które dziś przedstawia zupełnie inne oblicze niż dawniej. Mam tu na myśli czasy, których nie mogę pamiętać, ale które bardzo działają na moją wyobraźnię. Czasy, kiedy miasto się rozwijało i było zarówno przemysłowym jak i kulturalnym miejscem dla ludzi różnych narodowości. Dawny Sosnowiec od zawsze kojarzy mi się z "Ziemią Obiecaną" Reymonta. Tu podobnie jak w Łodzi współistnieli polscy przedsiębiorcy, żydowscy sprzedawcy wszystkiego co dało się sprzedać i niemieccy przemysłowcy, którzy na długo zadecydowali o charakterze tego miasta. Nie brakowało sklepów, zakładów usługowych, kin czy restauracji. Rozwijała się oświata, kultura, również w dużej mierze za sprawą ludności napływowej. Wielokulturowe miasto tętniło życiem... Późniejsza wojenna i powojenna historia wiele zmieniła. Chciałabym aby mój blog oddał choć trochę ducha tamtych barwnych czasów

5 listopada 2015

Dama w mitenkach

Dzień Dobry!

Dawno nie prezentowałam starych, sosnowieckich zdjęć z moich zbiorów. Czym prędzej nadrabiam tę niesubordynację i przedstawiam fotografię kobiecą z Atelier Leonarda Zalegi w Sosnowcu (Pogoń ul. Orla dom D. Jakmana)

Zwróćcie uwagę na szydełkowe (?) mitenki tej damy




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz